Szalona koleżanka i jej pomysł
Pod koniec lata siedzieliśmy w jednym z naszych ulubionych barów i zastanawialiśmy się nad tym co dalej. Co będzie dalej z naszym życiem po skończeniu studiów. Poznaliśmy się na kierunku turystyka i hotelarstwo. Poza paroma latami spędzonymi w murach naszej uczelni nie mieliśmy żadnego doświadczenia zawodowego, co nas na prawdę przerażało. Zamówiliśmy pizzę, piwa i dyskutowaliśmy już od dobrej godziny, gdy nasza koleżanka przybiegła z wielkimi rumieńcami na policzkach i podekscytowanym głosem stwierdziła, że kupiła nieruchomość w centrum miasta i zamierza otworzyć najlepszą pizzerię w mieście pod najzwyklejsza i najprostszą nazwą pizza Poznań. Byliśmy lekko zszokowani jej pomysłem, gdyż nigdy wcześniej nic na ten temat nie wspominała. Powiedziała nam, że to była całkowicie spontaniczna decyzja, z której jest bardzo zadowolona. Jej dobra znajoma rozchorowała się i nie miała co zrobić z tym lokalem. Prowadziła w niej kawiarnie, ale wszytko było przygotowane do modernizacji. Nawet piec do wypieku pizzy stał już na zapleczu. pizza Poznań po pewnym czasie okazała się być rewelacyjnym pomysłem przynoszącym naszej koleżance świetne dochody.

